Pogoda jutro Pogoda Poznań
147

Tu opisz zauważony błąd w tekście,
(sprawy niezwiązane z błędami nie będą rozpatrywane tą drogą - o wszelkich innych sprawach kontaktuj się poprzez stronę)

E-mail kontaktowy:

Wpisz kod z obrazka:
codeimg

Młodzież Wszechpolska: "UAM dla Polaków". W rekrutacji faworyzowano studentów ze wschodu?
KaT | aktualizacja: Środa, 7 2021 roku, godzina 21: 1

W tej sprawie napisało do nas kilku Czytelników.

Młodzież Wszechpolska:
Młodzież Wszechpolska FB

- Myślę, że możecie zainteresować się sprawą UAM w Poznaniu, gdzie w tym roku na większości kierunków około połowa (zakwalifikowanych - przyp.red.) to... obywatele krajów wschodnich, często mających najwyższą punktację w rankingu. Mam obawy, co do rzetelności przeprowadzanych egzaminów w krajach wschodnich - napisał do nas Czytelnik. - Czy UAM zamierza się w jakikolwiek sposób odnieść do opublikowanych list przyjętych na studia? Na większości kierunków przyjęte osoby to studenci ze wschodu, z maksymalną liczbą punktów. Przykładowo na informatyce na 102 miejsca 70 przyjętych to osoby ze wschodu. Dlaczego przyjęto taki sam przelicznik ich matur czy (o zgrozo) ocen na świadectwie jak dla polskiej matury? Czyżby znowu chodziło o pieniądze? Większość z tych osób i tak odpadnie po 1 semestrze z uwagi na zbyt wysoki poziom, ale czy to nie jest jawna niesprawiedliwość wobec innych studentów - pyta Hanna.

Sprawa rekrutacji oburzyła Młodzież Wszechpolską, która przed budynkiem UAM wywiesiła transparent z napisem "UAM dla Polaków". - Pragniemy wyrazić ogromne zaniepokojenie po ogłoszeniu wyników rekrutacji na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Liczba przyjętych cudzoziemców w porównaniu do polskich studentów jest niezwykle duża, co ogranicza możliwości dostania się na studia naszych rodaków. Maturzyści, którzy często marzyli by kształcić się na Uniwersytecie, zostali pozbawieni miejsc poprzez cudzoziemców, zdających inne testy maturalne, wymagające innego poziomu wiedzy. Młodzi, ambitni ludzie zmuszani są do wyjazdu z miasta, by podjąć studia na wybranym przez siebie kierunku. Wielu z nich nie wróci już do Poznania. Zastanawiające pozostaje także, w jaki sposób przeprowadzona była rekrutacja na podstawie tak różnych egzaminów dojrzałości. Masowa imigracja do Polski, zwłaszcza zza granicy wschodniej, jest poważnym problemem w ostatnich latach. Braki kadrowe w Polsce są faktem, a tego typu działania na polskich uczelniach wyższych przyczyniają się do kosztownego kształcenia cudzoziemców i pogłębiania tego problemu społecznego - pisze poznańska Młodzież Wszechpolska na Facebooku.

List w tej sprawie wystosowała prof. Bogumiła Kaniewska, rektor UAM. - Proces rekrutacji na UAM przebiega zgodnie z prawem, a zasady przyjęć cudzoziemców są transparentne i zostały ogłoszone na stronach UAM przed rozpoczęciem rekrutacji. Nasza uczelnia nie przyjęła żadnych wyjątkowych procedur dla kandydatów pochodzących z zagranicy, wszystkich obejmują identyczne zasady przeliczania wyników matur, a także takie same warunki odpłatności w przypadku cudzoziemców, którzy podejmują studia płatne. Wszystkie informacje na ten temat przekazaliśmy wczoraj, tytułem wyjaśnienia, Ministerstwu Edukacji i Nauki - tłumaczy.

- Zwiększenie liczby kandydatów z zagranicy jest wynikiem wieloletnich starań o umiędzynarodowienie Uniwersytetu, w tym naszej aktywności w ramach programu ERASMUS+, zwiększenia liczby umów bilateralnych, statusu uczelni badawczej i uniwersytetu europejskiego - wszystkie te działania zakładają wzrost mobilności oraz liczby studiujących i pracujących na UAM cudzoziemców.

[...] Pojawienie się hasła "UAM dla Polaków", jakie zawisło na banerze przy Collegium Minus oraz niektóre reakcje publikowane w mediach zbliżają się niebezpiecznie do myślenia, które przed laty doprowadziło do powstania getta ławkowego czy zasady numerus clausus. Wszyscy pamiętamy lekcję, której udzieliła nam wówczas historia i znamy cenę, jaką przyszło za nią zapłacić całej ludzkości, a w szczególności nam, Polakom. Dlatego nasz Uniwersytet jest i będzie uczelnią dla wszystkich. Tylko w ten sposób może służyć społeczeństwu, Polsce, Europie i światu - dodaje.