blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 28

Przedostatni dzień maja. Słoneczne i leniwe przedpołudnie. Patrzę na niebo i „oczami wyobraźni” dostrzegam strzępki chmur tworzące przeróżne kształty. DZIEŃ DZIECKA tuż, tuż ;-)… pomyślałem. Większa cześć dzieci, ten fantastyczny czas spędzi z rodzicami. Myślami „przeniosłem” się do kolejki wąskotorowej – peron Maltanka. Pierwszego maja oficjalnie rozpoczęto sezon. Majestatyczny parowóz, zrewitalizowane niebieskie wagoniki, wymienione torowisko i rozjazdy, a to wszystko uczciły w przed premierze dzieci – przedszkolaki i uczniowie ze Szkoły Baletowej Anny Niedźwiedź, przebrane za bajkowe postacie z „Alicji w krainie czarów”. Zamyślony, zastanawiałem się ilu rodziców z dziećmi w tym szczególnym dniu wybierze tą formę spędzenia czasu i odwiedzi przy okazji NOWE ZOO.

Pisk opon i donośny zgrzyt układu hamulcowego błyskawicznie przerywa dalsze rozmyślania. Szybki powrót z bujania w obłokach na ziemię. Czas na działanie. Turystyczny autokar otworzył drzwi. Następnym kilku minutom towarzyszy zgiełk, niesamowity rumor i lekki rozgardiasz. Ustawiona w kolejce, gromada dzieciaków czeka na swoją kolej aby opuścić wygodne siedziska wycieczkowego autobusu. Dzieci wraz z Wychowawczynią, Opiekunami a także częściowo Rodzicami stawili się punktualnie na Franowie. Kulminacyjnym wydarzeniem dzisiejszego podróżnego dnia jest :

WYCIECZKA TRAMWAJOWA

DOOKOŁA ZAJEZDNI FRANOWO !

 Gdy ostatnie dziecko w wieku 3-6 lat wysiadło z Busa, wiedziałem jedno – będzie super zabawa, będzie wesoło! :-) Nie pomyliłem się! Zajezdnię tego dnia postanowiło odwiedzić dziewiętnaścioro przedszkolaków i uczniów klasy „0” ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Pruścach. Inicjatorem i pomysłodawcą wycieczki jest Jasiek „Kosmita” Ciesielski wraz z rodzicami¹.

Szczegóły i plan wycieczki ustalono wcześniej. Gospodarzy obiektu, tym razem reprezentował męski skład. Wujowie – Piotr, Sebastian i Krzysztof. Odpowiednio podzieleni wykonawczymi zadaniami ;-). Wuj „Emcee” Piotr wita wszystkich zebranych. Umiejętnie „wstępniakiem” podkręca atmosferę. Rozpalone do czerwoności dzieciaki, dają upust-wydobywając z siebie gromkie okrzyki połączone z impulsywną gestykulacją. Długo wyczekiwany moment wejścia na pokład Wycieczkowego Tramwajowego Solarisa był na wyciągnięcie ręki… Otwierają się drzwi. Zza steru wita rozweselone towarzystwo zwarty i gotowy na wszystko Tram Driver – Wuj Sebastian :-). Czekamy, aż ostatni milusiński pasażer rozgości się na siedzeniu w klimatyzowanym pojeździe szynowym. Rozglądam się, upewniając, że w tramwaju znajdują się już wszystkie dzieci i osoby towarzyszące. Ostatnie spojrzenie, krótka wymiana zdań z Kierowcą autokaru i kiwam ręką – WSZYSCY W TRAMWAJU! Taką funkcję przewidziano dla Wuja numer 3 – Security Staff ;-).

TRAMWAJ RUSZYŁ !

Spojrzałem pośpiesznie na twarze dzieci, dla większości tych „gzubów” przejazd tramwajem to pierwsze takie doświadczenie życiowe, ba najmłodsze jeszcze tramwaju na oczy nie widziały! Ukradkiem zerkam dalej – co zobaczyłem? Fascynacja połączona z magią wymalowaną na buźkach. Niektóre z wrażenia zaniemówiły. Zobaczyć ten kalejdoskop twarzy i wypisanych na nich emocji – niesamowite uczucie! Iskierki w oczach, szerokie uśmiechy, na twarzach wyrysowana „podróż w niewiadome”. Uważne oko, mogło także wychwycić jak ten „ogromny pojazd” szynowy wyzwalał u tych malutkich wycieczkowiczach podziw zmieszany z ciekawością. Czuły one, czułem i ja, na plecach ten przyjemny dreszczyk emocji, jakiejś „skrywanej tajemnicy”. Grupa w pierwszej kolejności zobaczyła halę naprawczą. Być może przyszłe motorowe i przyszli motorowi, wszyscy oni dowiedzieli się jak sprawdzany jest tramwaj po zakończonym dniu pracy. Gdzie wsypywany jest piasek, do czego on służy… Bardzo pomocny w tłumaczeniu „zawiłości technicznych” był Jasiu Tramwajarz który umiejętnie pomagał Wujowi Piotrowi w opowieściach i uzupełniał odpowiedzi gdy koledzy i koleżanki zadawali dodatkowe pytania. Szczęśliwe i fartowne okazało się kolejne stanowisko przeglądowe. Mogliśmy wejść do najnowszego dzieła firmy Modertrans – Moderusa Gamma. Prototyp przypadł do gustu wszystkim zebranym i nie było łatwo wyegzekwować sprawne i szybkie opuszczenie tego „niesamowitego” tramwaju… Zajechaliśmy do kolejnej zadaszonej hali – SYPIALNI TRAMWAJOWEJ. Tutaj rozgorzało prawdziwe szaleństwo. Na początek wspólna grupowa fotka na tle historycznego taboru. Następnie każde z dzieci miało zrobione indywidualne zdjęcie za sterami wagonu typu N.

Po dłuższej chwili, młodzi goście osiągają emocjonalną „temperaturę wrzenia” – Wuje zakomunikowali;

– Każdy z chętnych zasiądzie za sterem Solarisa Tramino i przy asyście sam poprowadzi tramwaj!!!

Zaczął oczywiście Jasiu, jako doświadczony motorniczy, przetarł szlak, wlał w pozostałe niezdecydowane małe serduszka otuchy, odwagi i pewności siebie. Po ostatnim chętnym, przyszedł czas na osoby dorosłe które też miały chrapkę i chęci poprowadzenia tego kolosa :-). Wycieczkowy Tramino podjechał do….autokaru. Towarzystwo „wyczuwalnie” posmutniało. Wiadomo, wszystko co dobre szybko się kończy. Tak było i tym razem. Nieuchronnie zbliżał się finał tej imprezy. Żegnając się z tymi dzieciakami, widziałem siebie, dawno temu… Na koniec wzruszające i chwytające za serducho laurkowe podziękowanie dzieci. Jeszcze ostatnie uściski, miłe słowa, Wujowie na pożegnanie wręczają „turystom” firmowe upominki. Patrzę i widzę machające zza szyby wesołe dzieciaczki. Od opiekunów dowiaduję się, że w planie, w drodze powrotnej jeszcze inne atrakcje na ten dzień. Autobus znika z pola widzenia. Chwila zadumy, chwila ciszy… Słyszę ponownie świergot ptaków, czuję na twarzy nieśmiały podryw, orzeźwiający powiew wiatru, nozdrza wypełnia zapach świeżo skoszonej trawy…

– Do zobaczenia Panie Krzysztofie…

Nawet Wuje próbujący się pożegnać, nie „wybudzili” mnie z głębokiego oderwania od rzeczywistości. Na projektorze, wielkim telebimie widzę przed sobą obrazy sprzed prawie 40 lat. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki lub przewijaczem od magnetofonu szpulowego, cofnąłem się do tej beztroskiej, dziecięcej krainy wspomnień! Tak szybko i przesympatycznie minęły 2 godziny powrotu do czasów dzieciństwa…Czasów magii, tajemnic i przygody… Matka Natura w tym roku zafundowała nam lato…wiosną. Opuszczam Zajezdnię. Podążam w kierunku początkowego przystanku tramwajowego, nastrojony bagażem pozytywnych przeżyć i emocji. Sprawnym i zdecydowanym ruchem dłonią, wytarłem płynącą z oka po policzku kroplę. Żar lał się z nieba, nie byłem spocony. Nagle ni stąd, ni zowąd, spoglądając przed siebie, z uśmiechem na twarzy, zacząłem sobie pogwizdywać i nucić dawno zapomnianą piosenkę…

Już za parę dni, za dni parę,
Weźmiesz plecak swój i gitarę,
Pożegnania kilka słów,
Pitagoras, bądźcie zdrów,
Do widzenia wam, canto cantare.

♫ ♫ ♫ ♫ ♫ ♫
Lato, lato, lato czeka,
Razem z latem czeka rzeka,
Razem z rzeką czeka las,
A tam ciągle nie ma nas…
*

♫ ♫ ♫ ♫ ♫ ♫

 

* Tytuł piosenki; LATO, LATO muzyka. W. Krzemiński, słowa. L. Kern

¹ – specjalne podziękowania dla Pani Marzeny Ciesielskiej za udostępnienie bogatej bazy zdjęciowej z wycieczki.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)