blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 25
Wpadam zziajany na Zajezdnię Franowo! Strój sportowy i rower wzbudzają „na szlabanie” poważne wątpliwości Panów z Ochrony. Ufff …tym razem się udało, bywam czasami przekonywujący ;-). Między halą naprawczą a tramwajowym hangarem odstawczym dochodzi do dantejskich scen. Widzę sporą grupę ludzi, tłok i mordobicie w tramwaju! Nie wierzę! Kolejny raz znieczulica społeczna. Ruszam na pomoc…Tylko przytomność umysłu kolegów stojących obok uratowała mnie przed obśmianiem i kompromitacją. Powstrzymujący mnie rozpoznali żółtodzioba pracującego raptem 2 miesiące… Tak, to wszystko było w czerwcu 2017 roku w poprzedniej edycji konkursu ma Najlepszego Motorniczego :-). Uśmiecham się pod nosem ;-) gdy to wspominam. Wybaczcie, ale poziom wiarygodności improwizowanych scenek na potrzeby konkursowe mogła u niewtajemniczonych wywołać takie reakcje.

Konkurs na Najlepszego Motorniczego odbywający się w Poznańskim MPK to już tradycja. Rywalizacja odbywa się co dwa lata, naprzemiennie z wyborem Najlepszego Kierowcy Autobusu. W tym roku, to już 8 edycja imprezy dla tramwajarzy. Regulaminowe „sito weryfikacyjne” i obostrzenia pracodawcy pozwoliło stanąć w szranki w tegorocznych zmaganiach 25 motorniczym. W gronie kandydatów było 5 kobiet. Po wstępnej samoocenie, weryfikacji teoretycznej i praktycznej wyłoniona została najlepsza „dziesiątka”. W niej płeć piękną reprezentowała Kasia. Wyłoniona finałowa grupa uczestników nerwowo odliczała godziny i minuty do końcowego testu teoretycznego i ciekawych konkurencji praktycznych. W tym czasie od rana „Poligon Franowo” tętnił życiem! Ostatnie wskazówki i ustalenia. Organizacyjny, twórczy harmider tworzył niepowtarzalny klimat wielkiej imprezy. Przyglądałem się temu z bliska. Przedzielone dla mnie drobnostki umilały czas spędzony podczas konkursowej zabawy. Konkurencje praktyczne odbywały się na wozie typu Beta z Modertransu. Tabor użytkowany przez motorniczych wszystkich poznańskich zajezdni.

Wzorem lat ubiegłych, Patronat Honorowy nad konkursem objął Prezydent Miasta Poznania reprezentowany przez zastępcę Mariusza Wiśniewskiego.

Byłem z finalistami od początku dnia aż po sam koniec zmagań. Towarzyszyłem kolegom i koleżance krok w krok. Przecierałem oczy ze zdumienia, widziałem, żeby nie napisać czułem ich poziom emocji na własnej skórze. Pozytywne fluidy i aura konkursowa wyzwalała wśród uczestników, organizatorów, sponsorów, zaproszonych gości pokłady niekończącej się energii. Komisja Główna sprawnie i rzetelnie oceniała poczynania śmiałków w kolejnych widowiskowych konkurencjach.

Czegoś tam nie było? Było wszystko! Finaliści pomagali wejść do tramwaju osobie niewidomej, wypraszali z pojazdu trudnych pasażerów ( zaczepki słowne, statyści siedzący na schodach, Pani z pieskami bez kagańca itp. ), gasili w nim pożar, wynosili nieprzytomnego, udzielali pierwszej pomocy. Wielkiego kunsztu wymagało umiejętne prowadzenie pojazdu ( pojemniki z piaskiem na półce ) i precyzyjne hamowanie na sekundo-centymetry. Spora grupa walczących o tytuł supermotorniczego straciła punkty na czasowym wyszukaniu jak największej ilości usterek.

Warto wspomnieć, że finaliści byli wcześniej także oceniani „in cognito” przez zespoły studentów z Koła Logistyków przy Politechnice Poznańskiej. Ocena codziennej pracy na trasie z pasażerami. Trwało także głosowanie pasażerów na Najsympatyczniejszego Motorniczego.

Dobrego humoru nie straciłem nawet po konsultacjach i odebraniu planowanej „roli życia” ;-) jako statysta-motorniczy podczas pokazowej inscenizacji ratowania poszkodowanych w wykolejonym tramwaju. No cóż, ze względów bezpieczeństwa angaż ten przydzielono…manekinowi :-).

Nie sposób, nie wymienić głównych aktorów tego spektaklu. Wygrał Marcin. Na pudle tuż za nim Rafał i Kasia. Ten nietuzinkowy konkurs to także po raz pierwszy w historii „ustrzelony dublet”! Marcin w cuglach wygrał także głosowanie pasażerów! Wszyscy pozostali finaliści zasługują na wielkie brawa!

Lokalne i ogólnopolskie gazety oraz portale internetowe opisały dość szczegółowo to wydarzenie. Przy okazji zdementuję omyłkową telewizyjną Teleexpressową informację, że Najlepszym Motorniczym został… główny koordynator zmagań konkursowych – Piotr Stachowiak ;-).

Jak niesie wieść gminna, być może w tym roku odbędzie się Ogólnopolski Konkurs na Najlepszego Motorniczego. Nasze miasto Poznań ma już reprezentanta. Osobiście trzymam kciuki i życzę Marcinowi „powyginanych szyn” i arcytrudnych konkurencji. Rywalizacja i podnoszenie umiejętności to nieodzowne elementy takich konkursów, ale przede wszystkim liczy się zabawa i kolejny bagaż doświadczeń wykorzystywanych w codziennej pracy.

Moje ostatnie spostrzeżenie około konkursowe. Cieszę się, że mogłem tam być, uczestniczyć w tym jakże potrzebnym i także integrującym załogę, pracowniczym przedsięwzięciu. Poziom ludzkiego zaangażowania, jego wielkość, spontan i rozmach to wizytówka jednej z wielu cyklicznych imprez organizowanych przez MPK Poznań dla nas pracowników a także dla mieszkańców Poznania.

Chylę czoła także dla wszystkich uczestników konkursu za odwagę i posiadane umiejętności. Każdy potrafi krytykować, wytykać błędy innym, lecz nie każdy potrafi zweryfikować siebie w zdrowym współzawodnictwie! Bo czy gotowi jesteśmy aby usłyszeć; zajął 10 miejsce, 4 miejsce lub 2 miejsce!?

Splendor, nagrody i chwile chwały są ulotne jak płatki dmuchawca na wietrze. Emocje, wspomnienia, wspólna rozmowa, pokonkursowy wspólny posiłek i „popykanie kijkiem” na placu mini golfa – bezcenne!

DO NASTĘPNEGO RAZU !

DO ZOBACZENIA !

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)