blog background
 
PierniczyMotorniczy: Poznański Bimbajarz
tramwaj,bimba,autobus,motorniczy,kierowca,praca,komunikacja miejska,społeczeństwo,miasto,Poznań
metka_epoznan
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 52

– Mamo, Mamo zobacz! Tu jest kasztan, tam jest kasztan, ale duże korale! Jakie fajne, gładkie i miłe w dotyku, starczy żebym zrobiła zapałkowego ludzika – aż piszczała z zachwytu i entuzjazmu parkowa dziewczynka. Emanowała wręcz zaraźliwą radością :-). Sytuacja ma miejsce w Parku Sołackim wzdłuż długiego szpaleru kasztanowców. W środku kalendarzowej jesieni nie jest łatwo znaleźć ten brązowy orzech pod grubą warstwą różnokolorowych opadających liści. Takich i podobnych scenek z rodzinnej spacerowej sielanki jako motorniczy jestem częstym świadkiem. Zwłaszcza gdy mam okazję poprowadzić tabor tramwajowy na moich ulubionych liniach numer 9 i 11. W tym urokliwym miejscu ( przystanek KLIN ) odpuszczam sobie nawet słuchanie muzyki w kabinie. Energia i radość towarzysząca spontanicznemu szukaniu kasztanów pozytywnie oddziałuje na obserwujących to wszystko pasażerów zza szyby tramwaju. Na twarzach pojawia się nieśmiały i życzliwy uśmiech. Niektórzy intensywnie wpatrując się mrużą oczy, zagłębiając się wspomnieniami w swoją dziecięcą przeszłość, widzą w dziewczynce swoje lustrzane odbicie. W takich właśnie chwilach, można wiele odczytać z ludzkich twarzy, nawet z wewnętrznego lusterka motorniczego… Plenerowe jesienne „zajawki” pozytywnie nastrajają do dalszej pracy.

TRAMWAJE JUŻ O ŚWICIE WSTAJĄ
I WNET ZABAWA SIĘ ZACZYNA
BARDZO WESOŁO JEST TRAMWAJOM
NA SREBRNYCH, CZARNYCH, SINYCH SZYNACH

Jesienne torowisko oznacza tyle, że jest bardzo ślisko! Ta przepiękna i klimatyczna pora roku charakteryzuje się bajkowymi pejzażami i przeróżnymi anomaliami pogodowymi. Gdzieś tam podczas kursu cieszymy oko na widok tęczy, chwila wcześniej – przelotne intensywne opady, tudzież słońce wychyla się przyjaźnie zza chmur i mruga zalotnie swoimi promieniami.

Po chwili porywisty wiatr unosi kopiec z liści w powietrze i mknie niczym animowany Sindbad na latającym perskim dywanie ;-). Rozglądając się w podmiejskich lasach i parkach, na skwerach i nadwarciańskich łąkach nie trudno zobaczyć dary natury w postaci różnorakiej i majestatycznie zabarwionej grzybni. Nagła zmienność i nieprzewidywalność pogodowa to taka wizytówka jesieni. Ta pora roku ma swój jedyny i niepowtarzalny urok. Jesień to niezaprzeczalnie baśniowy czas. Przecież gdyby tak nie było, czy ktoś kiedyś zadawałby sobie tyle trudu z wymyślaniem przeróżnych, oryginalnych określeń ; BABIE LATO, POLSKA ZŁOTA JESIEŃ i inne ciekawe nazwy :-).

GONIĄ SIĘ, DZWONIĄ I ŚCIGAJĄ
W POŁUDNIACH, ZMIERZCHACH I PORANKACH
I TYLKO SMUTNO JEST TRAMWAJOM
ŻE MUSZĄ STAWAĆ NA PRZYSTANKACH

Tam gdzie dla innych radość i beztroska, musi być przeciwwaga – wzmożona koncentracja i dodatkowy stres. Tak jest w naszej posłudze przewozowej. Tramwaj na jesiennym torowisku to specyficzny i swoisty mezalians. Jak przez październikową poranną mgiełkę przypominam sobie, gdy 3 lata temu zaczynałem swoją przygodę na tramwajowym szlaku. Dudnią w uszach po dziś dzień słowa Instruktorów nauki jazdy i później Patronów.

– Dobrze, że uczysz się jeździć jesienną porą, to najtrudniejszy czas dla motorniczego na torowisku. Szybko to zrozumiesz gdy wpadniesz w pierwszy poślizg! Powtarzali po wielokroć.

Tak to prawda. To uczucie bezsilności – bezcenne doświadczenie. Uczy pokory i mobilizuje. Jestem wdzięczny losowi i tym którzy z pobłażaniem przyglądali się moim nieudolnym początkowym wyczynom na torowisku. Okiełzać tyle ton stali na śliskiej szynie to niełatwa sztuka, trudno żółtodziobowi przewidzieć co się może stać…

BO WŁAŚNIE TAKA TO ZABAWA
ŻE GONIĆ SIĘ MOGĄ DO WOLI
LECZ NA PRZYSTANKACH NIE PRZYSTAWAĆ
KONDUKTOR NIGDY NIE POZWOLI

Porady i schematy które pomogą o tej porze roku są niezmienne. Dbałość z naszej strony o dobrą widoczność, o zachowanie należytej odległości. Niby banały. Bezpieczny odstęp od innych uczestników ruchu a także pewna nasza doza przewidywania i trafnego oceniania danej sytuacji jezdnej i ruchowej. Śliska nawierzchnia, dodatkowo okraszona podkładem z liści plus zabłocenia i podobne inne czynniki mogą wpływać na wszystkich innych uczestników ruchu.

MKNIE TRAMWAJ TUŻ-TUŻ ZA TRAMWAJEM
I DZWONI, ŻE JUŻ GO DOGONI
A TU PRZYSTANEK.TRUDNO.STAJE.
WSIADAJĄ.CZEKA.ZŁY.NIE DZWONI

Warto czasami zajrzeć do „przypominajki” na internetową stronę dla Motorniczych Wydziału Przewozów Tramwajowych PS1 i jak mantrę rok w rok przeczytać i przypomnieć sobie obwarowania tego specyficznego okresu dla komunikacji zbiorowej. Zwłaszcza, że z codziennej praktyki My Motorniczowie w Poznaniu borykamy się z przeciwnościami losu w wielu już kultowych miejscach. Na pewno należą do nich trasy:

– Wilczak (od Murawa do pętli)

– Winogrady na całej długości

– Sołacz (od Wielkopolskiej do Uniwersytetu Przyrodniczego)

– Reymonta, Hetmańska – Arciszewskiego

– Przybyszewskiego (od Marcelińskiej do Bukowskiej, czasem do Samarzewskiego)

– odcinki przystankowe na torowisku Fredry

– bardzo nieprzewidywalna Głogowska od Krauthofera

– Królowej Jadwigi zjazd z mostu w kierunku przystanku AWF

Te powyższe, to tylko najczęściej przez Was Koleżanki i Koledzy Motorowi wymienione! Serce rośnie z kilku powodów. Dla mnie osobiście, że na pytanie o śliskie miejsca na poznańskim torowisku, odpowiedziało przez „Messengera” przeszło 50-ciu. To stanowi prawie 10% czynnej przewozowej kadry szynowej! Potęgi odzewu niech doda fakt, że wysłałem to pytanie do 60-ciu losowo wybranych motorniczych z różnym stażem pracy za sterami tramwajowymi. DZIĘKUJĘ! :-) To pokazuje także, że wiedza i świadomość czyhających „śliskich torowiskowych niespodzianek” wśród jezdnej załogi jest bardzo duża!

A TAMTEN TRAMWAJ JUŻ UCIEKA
I TYLKO ŚMIEJE SIĘ I DZWONI
ŻE NASZ TAK NA PRZYSTANKU CZEKA
ŻE GO NAPEWNO NIE DOGONI


Wiadomo, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej…I tutaj zwracam się z apelem do tych wszystkich samozwańczych „debeściaków” którzy czytając to wzdrygają tylko ramionami i kwitują całość sarkastycznym uśmieszkiem. Czasami piasecznica z sypiącym się piaskiem po szynie nie pomaga w hamowaniu, wraz z wszystkimi systemami umożliwiającymi bezpieczne zatrzymanie „kolosa”. Stosujmy zasadę ograniczonego zaufania do tej „śliskiej szyny” w szczególności! Na to nie ma mocnych. Truizm? Zapewne…ale więcej pokory i dodatkowej koncentracji nikomu nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie, bo każda kolejna jesień na torowisku wydaje się łatwiejsza.

ZABAWY TEJ NIE PRZERYWAJĄ
I MUSZĄ DZWONIĆ,DZWONIĆ,DZWONIĆ.
WESOŁO BARDZO JEST TRAMWAJOM,
ŻE TAK NIE MOGĄ SIĘ DOGONIĆ

Więc bądźmy czujni, żeby nam Motorniczym w tym niełatwym pogodowym okresie tylko słońce przeszkadzało a nie śliska szyna. Żeby listopadowa kapryśna i nostalgiczna aura nie wpływała na nasz refleks. Aby ta jesienna, odbiegająca od normy szybkość reakcji wszystkich uczestników ruchu miejskiego nie rzutowała na komunikacyjne zdarzenia. Niech ta jesień będzie także dla Motorniczych wesoła, kolorowa i pełna pozytywnych odczuć i emocji.

WIĘC CZŁOWIEK DOBRZE WYCHOWANY
PRZESZKADZAĆ NIE CHCE IM W ZABAWIE
NIGDY NIE JEŹDZI TRAMWAJAMI,
LECZ WŁASNYM AUTEM PO WARSZAWIE

Wiem, wiem, łatwo było to napisać. Trudniej zrealizować…Często ostatnio jednak słyszę taki mądry frazes :

CHCIEĆ TO MÓC !!!

XxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXx

– w tekście wykorzystano bajkowy wiersz pt. PRAWDA O TRAMWAJACH, autor – Światopełk Karpiński ( przedwojenny polski poeta i satyryk )

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PIERNICZYMOTORNICZY
http://pierniczymotorniczy.pl/.epoznan.pl
RSSsend_message
Nazywam się Krzysztof Żukiewicz. Mieszkam i pracuję w Poznaniu.
Skoro trafiłeś na tego bloga to nieprzypadkowo. Lubisz tramwaje?
Ja także się z nimi zaprzyjaźniłem, mam nadzieję że na dłużej 🙂 .
Jako MOTORNICZY muszę gdzieś odreagować, dlatego przelewam nadmiar emocji na papier.
Być może czytając, inni się uśmiechną w wolnych chwilach od pracy, bo za sterem to już nam tak wcale nie do śmiechu…Gdy to mi nie pomaga, nie wystarcza, to wyskakuje z “mpkowskiego stroju” i biegnę niczym Tom Hanks z kultowego filmu Forrest Gump ;-). Wysiłek a w zamian pozytywne endorfiny to najlepsza odtrutka dla każdej stresogennej dziedziny pracy do której prowadzenie pojazdu szynowego na pewno się zalicza.

Jaki jest cel tego bloga?

Przybliżyć możliwie przystępnie, bez zbędnej napinki i w różnych “odcieniach” charakter naszej pracy.
“Efektem ubocznym” bloga jest pokazanie, że jesteśmy normalnymi ludźmi i jak wszyscy idziemy do pracy, a następnie pragniemy także wrócić do swoich domów uśmiechnięci jak większość przez nas przewożonych pasażerów 😀 .
Przeczytaj chociaż jeden z tych “wydumań”. Jeżeli nawet warga lub brew Tobie nie drgnie,
to szkoda czasu na czytanie kolejnych
POLECANE STRONY
www.pierniczymotorniczy.pl
ARCHIWUM WPISÓW
DREDZIARZOWI TEŻ WŁOSY DĘBA STAJĄ (30 wrz 2020)
DAMULA, LAKUMBA, DIGIDI I INNE TRAMWAJOWE POJĘCIA – ZAKLĘCIA / wpis z dnia 11 sierpnia 2020 (30 wrz 2020)
WORLD BLOOD DONOR DAY (15 cze 2020)
ŚLEDZIKI I BERMUDY Z OPASŁEGO SEGREGATORA (27 maj 2020)
HALUNY I ŻYCIOWY HORROR (2 kwi 2020)
TRZY W JEDNYM / wpis z dnia 3 marca 2020 (2 kwi 2020)
T ak K oleżanki K oledzy F itness / wpis z dnia 2 lutego 2020 (2 kwi 2020)
DWIE STRONY MEDALU / wpis z dnia 3 stycznia 2020 (2 kwi 2020)
OCH, KAROL / wpis z dnia 10 grudnia 2019 (2 kwi 2020)
JESIENNE TOROWISKO / wpis z dnia 30 października 2019 (2 kwi 2020)
KIM JEST MOTORNICZY? / wpis z dnia 9 października 2019 (2 kwi 2020)
POKIWKA / wpis z dnia 2 września 2019 (2 kwi 2020)
KURTYNA / wpis z dnia 4 sierpnia 2019 (2 kwi 2020)
WE ARE THE CHAMPIONS / wpis z dnia 25 lipca 2019 (2 kwi 2020)
NOCNE LINIE TRAMWAJOWE / wpis z dnia 17 czerwca 2019 (2 kwi 2020)
KIEROWCY Z INDII / wpis z dnia 1 maja 2019 (2 kwi 2020)
SALOON / wpis z dnia 19 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
KRYPTONIM “ELIMINATOR” / wpis z dnia 1 kwietnia 2019 (2 kwi 2020)
NASZA GAMMA LF 02 AC / wpis z dnia 16 marca 2019 (2 kwi 2020)
HISTORIA PEWNEJ REKLAMY / wpis z dnia 4 lutego 2019 (2 kwi 2020)
ZAWODOWA WOLNOŚĆ / wpis z dnia 11 stycznia 2019 (2 kwi 2020)
BLASZANE BĘBENKI / wpis z dnia 21 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJOWY *PAT / wpis z dnia 18 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
JADĘ I OBSERWUJĘ / wpis z dnia 10 grudnia 2018 (2 kwi 2020)
MAGICZNA KSIĘGARNIA / wpis z dnia 27 listopada 2018 (2 kwi 2020)
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ? ŻYJMY BEZ OGRANICZEŃ! / wpis z dnia 9 października 2018 (2 kwi 2020)
SAMO ŻYCIE / wpis z dnia 31 sierpnia 2018 (2 kwi 2020)
LANDARA NA SCENIE / wpis z dnia 26 lipca 2018 (2 kwi 2020)
PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH / wpis z dnia 18 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
PRAPOCZĄTEK PIERNICZENIA / wpis z dnia 9 czerwca 2018 (2 kwi 2020)
BOMBOWE HISTORIE / wpis z dnia 23 maja 2018 (2 kwi 2020)
TORCIK Z JEDNĄ ŚWIECZKĄ / wpis z dnia 24 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
“KOSMICZNY” JASIU / wpis z dnia 4 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
WŁOSKIE TRAMWAJE W POZNANIU! / wpis z dnia 1 kwietnia 2018 (2 kwi 2020)
BLASKI I CIENIE – BLOGOWANIE / wpis z dnia 12 marca 2018 (2 kwi 2020)
TRAMWAJARKI WCZORAJ, TRAMWAJARKI DZISIAJ / wpis z dnia 7 marca 2018 (2 kwi 2020)
DZIEŃ KOBIET – WALENTYNKI ( do przerwy 0 : 1 ) / wpis z dnia 9 lutego 2018 (2 kwi 2020)
NA BAZARZE TRAMWAJARZE / wpis z dnia 5 lutego 2018 (2 kwi 2020)
DZWONEK BIMBAJARZA – KOSZMAR KIEROWCÓW / wpis z dnia 16 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
UZALEŻNIENIA TRAMWAJARZA / wpis z dnia 10 stycznia 2018 (2 kwi 2020)
AZYMUT ZAJEZDNIA – NOCNE DO NABRZEŻA CUMOWANIE! / wpis z dnia 27 grudnia 2017 (2 kwi 2020)
NADZÓR W RUCHU / wpis z dnia 25 listopada 2017 (2 kwi 2020)
UŚMIECH MOTORNICZEGO – MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ? / wpis z dnia 28 października 2017 (2 kwi 2020)
PRZESILENIE Z MOTORNICZYM W TLE / wpis z dnia 15 września 2017 (2 kwi 2020)
NIEWYPOWIEDZIANY BOHATER / wpis z dnia 17 sierpnia 2017 (2 kwi 2020)
BŁĘDNE KOŁO / wpis z dnia 7 lipca 2017 (2 kwi 2020)
MIĘSIĘCZNICA MŁODEGO MOTOROWEGO / wpis z dnia 13 czerwca 2017 (2 kwi 2020)