blog background
 
Nenufar: Poznański taksówkarz
poznań, taksówka
metka_epoznan
Człowiek nie wielbłąd.
ok
16
not ok
0
liczba odsłon: 1396

   

      Jak mówi stara ludowa mądrość: „Człowiek nie wielbłąd i pić musi”. Coś w tym jest, bowiem ostatnimi czasy ciężko mi trafić na trzeźwego pasażera. Sam nie wiem czy to przedświąteczny stres czy też brak nasłonecznienia. Faktem jest jednak, że naród chleje na potęgę co można interpretować różnorako zapewne.

     Do widoku kompletnie nawalonej młodzieży lewitującej pomiędzy knajpami w weekendowe wieczory przywyknąć już zdążyłem i nie robi on na mnie już większego wrażenia. No chyba, że mówimy o pijanych kobietach, które są największym nieszczęściem jakie może spotkać taksówkarza. Trzeźwego taksówkarza. W odróżnieniu od wypitego samca, który roztacza przed słuchaczami wizje rodem z dobrego filmu sensacyjnego, w którym gra rolę pierwszoplanową, nie czyniąc tymi opowieściami zbytniej krzywdy „zaciekawionym” odbiorcom owej projekcji, kobieta pod wpływem to potwór! Z reguły problemy zaczynają się tuż po zajęciu miejsca w taksówce kiedy przychodzi magiczny moment wymagający wycedzenia przez usta swojego adresu. Jest to dość istotna kwestia, bowiem jeśli okaże się, że szofer źle zrozumie pasażerkę i zawiezie ją w inne miejsce niż ta sobie życzyła można śmiało zaryzykować tezę, że będzie to jego ostatni kurs w życiu, gdyż za moment pijana pasażerka da upust swemu niezadowoleniu chłostając nieszczęśnika stekiem wyzwisk co z kolei, w przypadku mniej odpornych psychicznie osobników, doprowadzić może do zatrzymania akcji serca i nagłego zejścia! Z pijaną kobietą żartów nie ma. I w błędzie są ci, którzy myślą, że jak uda się rozszyfrować adres i ruszyć z miejsca to będzie już tylko z górki i najgorsze ma się już za sobą. Otóż nie. Po drodze wielokrotnie pojawią się problemy, bowiem pijana pasażerka będzie święcie przekonana, że skoro jedzie taksówką to na pewno taksówkarz jedzie dookoła. W końcu każdy taksówkarz to złodziej i oszust. A ona jest wszak pijana. Pijana i bezbronna. Pijana, bezbronna i biedna! Ale może się tak zdarzyć, ba zdarza się tak często, że mimo jakiś tam obiekcji wypita pasażerka zrozumie, w chwili słabości, że jedzie dobrą trasą i porzuci misję zgnojenia kierowcy za rzekome naciąganie. Wówczas zacznie się cała seria wywodów z pogranicza pijanych dywagacji nad zjawiskiem chamstwa pośród przedstawicieli branży taksówkarskiej. I tak „szczęśliwy” kierowca dowie się, że taksówkarze to śmierdziele, bo się nie myją, że mają brudne auta, że są za drodzy i że „na zachodzie to…”. No właśnie co na zachodzie? To pytanie z reguły jest w stanie zakończyć wątek zezwierzęcenia branży taxi, wybijając z rytmu zdziwioną pasażerkę. Kiedy wreszcie uda się dotrzeć do celu pojawia się kolejny problem, bowiem pijana pasażerka dowiaduje się na ile opiewa rachunek za przejazd. A że opiewa z reguły na dość sporą kwotę, bowiem po pijaku najczęściej jedzie się w nocy i na znaczną odległość, okazuje się wnet, że „ostatnio to ja płaciłam mniej”. Po krótkich pertraktacjach udaje się zniechęcić niesforną pasażerkę do dalszej polemiki, mówiąc jej najczęściej, że godzina postoju kosztuje ponad 30 zł a licznik właśnie zaczyna bić. Oburzona wynurza się z auta i w geście pożegnalnym trzaska drzwiami z impetem, świadczącym, że jeszcze niedawno praktykowała trzaskanie drzwiami od własnej stodoły.

     Pijany facet to przy tym aniołek, no chyba, że jest to większy pakiet pijanych facetów. Taki, dajmy na to, czteropak. Czteropak po nieudanych łowach, chętny do obrócenia w pył jakiegoś ciała stałego. Wówczas pojawia się strach. I choć psycholi nie brakuje, jak na razie ( odpukać ) nasze drogi się nie skrzyżowały.

     Jednak pijani pasażerowie to nie jest jedynie weekendowa przypadłość. W zasadzie ludzi nawalonych wozi się o każdej porze dnia i nocy. Jedni jadą co rano do pracy ( jest taki jeden generał z jednej z poznańskich jednostek wojskowych, który co rano udaje się do roboty z dość widoczną i mocną awarią ). Inni udają się z dzieciakami do centrum handlowego a jeszcze inni do kościoła.

     Problem z pijanymi pasażerami pojawia się w okresie jesienno – zimowym kiedy za oknem temperatura spada i możliwość przewietrzenia auta jest znikoma. Niejednokrotnie musiałem tłumaczyć się, krzywo patrzącemu klientowi, że to co czuje, to nie od kierowcy a od jego poprzednika, który przez pół godziny parował wewnątrz pojazdu. Sam bym się zdziwił gdybym wsiadając do taksówki poczuł smród alkoholu. Historia zna przypadki kiedy trzeba było zakończyć pracę, bowiem specyfika smrodu pozostawionego przez pijanego pasażera była na tyle intensywna, iż przebywanie w miejscu jego występowania groziło poważnym uszczerbkiem na zdrowiu. Na szczęście taksówkarz nie ma obowiązku zabrania pijanego klienta. Niestety niektórzy potrafią wejść do auta w wybornej ( tudzież „Wyborowej” ) formie i dopiero w czasie jazdy ujawnić swoje prawdziwe, aktualne oblicze.

     Zatem, Drodzy Parafianie, pijcie, bawcie się i korzystajcie z taksówek. Tylko błagam, jak już Was wieczór dostatecznie sponiewiera, to oszczędźcie biednego kierowcę.

 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Autor: Swego czasu często jeździłem pijany taksówką na imprezę w klubie i wracałem jeszcze bardziej pijany. Taksówkarz był wtedy dla mnie: 1. Jedyną osobą w ciągu całej nocy, z którą mogę normalnie porozmawiać, a nawet podyskutować. 2. Dobrym duchem, który odbiera mnie z klubu i odwozi do domu. Z tych dwóch względów zawsze starałem się być miły i dawać napiwek, nawet jak byłem w nieciekawej sytuacji finansowej. Kompletnie nie rozumiem zachowania osób, o których pisze autor. Chyba faktycznie w tych drzwiach od stodoły jest pies pogrzebany:)
dodano: Środa, 2011.12.21 11:17, IP:83.23.37.XXX
ok
16
not ok
2
odpowiedz|usuń
~pasażer: Pasażerowie piją, a taksówkarze jak bydlątka szczają do butelek siedząc w autach i wylewają szczyny do kanalizacji deszczowej. Np. na postoju przy Niecałej. Jak będzie się to powtarzać zacznę upubliczniać numery wozów i podawać firmy radio-taxi do których należą. Jak sie panowie nie opamiętają, to polecą fotki do sieci.
dodano: Środa, 2011.12.21 11:23, IP:81.219.106.XXX
ok
6
not ok
7
odpowiedz|usuń
avatarNenufar: ~Autor: Swego czasu często jeździłem pijany taksówką na imprezę w klubie i wracałem jeszcze bardziej pijany. Taksówkarz był wtedy dla mnie: 1. Jedyną osobą w ...
Widzisz,dzisiejsze pokolenie dwudziestolatków ma zakodowaną postawe roszczeniową wobec całego świata. Charakteryzuje się to totalnym brakiem szacunku dla pracy innych ludzi, począwszy od sprzedawców w sklepie poprzez panią w kasie biletowej a na taksiarzach kończąc. Stąd takie zachowania. Ja płacę to mi się należy a Ty masz mnie wieźć kmiotku. Kiedyś taki jeden gamion mi nawrzucał, żebym skczył szkołę bo mu do stóp nie dorastam. Zdziwił się bardzo kiedy mu uzmysłowiłem, że kończyliśmy te same studia ;-) To przykład sterotypu który sprawia, że nie możesz w pewnych zawodach liczyć na ludzki szacunek.
dodano: Środa, 2011.12.21 12:02
ok
8
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarNenufar: ~pasażer: Pasażerowie piją, a taksówkarze jak bydlątka szczają do butelek siedząc w autach i wylewają szczyny do kanalizacji deszczowej. Np. na postoju przy Nie...
A tobie chyba jakiś taksówkarz zrobił krzywdę, przyznaj się? A może jesteś jednym z tych, którzy chcieliby mieć swoją taksówkę tylko od 18 podejśc nie może zdać egzaminu z topografii? Piszesz głupoty; tak jak taksiarze załatiają potrzebe w krzakach , pełna zgoda, to sikanie do butelek to miejska legenda!
dodano: Środa, 2011.12.21 12:04
ok
3
not ok
1
odpowiedz|usuń
~pasażer: mijasz się z prawdą- poprostu, jak każdy normalny człowiek- nie lubię gdy NA MOICH OCZACH jakas obleśna swinia wyciąga pindola i leje. tym bardziej na postoju, w aucie, przytrzymując jedna noga drzwi od fury i jednocześnie obsikując sobie spodnie. współczucia jego pasażerom. A co do wątpliwości- mam to udokumentowane na fotografiach :)
dodano: Środa, 2011.12.21 14:07, IP:81.219.106.XXX
ok
1
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Autor: ~pasażer: mijasz się z prawdą- poprostu, jak każdy normalny człowiek- nie lubię gdy NA MOICH OCZACH jakas obleśna swinia wyciąga pindola i leje. tym bardziej na...
To okaż trochę serca i udostępnij taksówkarzowi swoją toaletę ... jestem pewien że będziesz miał zniżki za przejazdy bez oglądania poplamionych spodni . ;)
dodano: Środa, 2011.12.21 14:16, IP:85.221.162.XXX
ok
4
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Autor: ~pasażer: mijasz się z prawdą- poprostu, jak każdy normalny człowiek- nie lubię gdy NA MOICH OCZACH jakas obleśna swinia wyciąga pindola i leje. tym bardziej na...
Jeżeli kolekcjonujesz takie fotografie, z pewnością nie jesteś do końca normalny...
dodano: Środa, 2011.12.21 14:53, IP:83.23.37.XXX
ok
12
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarNenufar: ~pasażer: mijasz się z prawdą- poprostu, jak każdy normalny człowiek- nie lubię gdy NA MOICH OCZACH jakas obleśna swinia wyciąga pindola i leje. tym bardziej na...
Wrzuć więc foto, bo jeśli nie zobaczę to nie uwierzę. Sorry, ale nie sądzę żeby ktoś robił sobie problem i sikał do butelki zamiast podejść pare metrów w krzaki. A co do Twojej kolekcji zdjęć, to jakiś fetysz?
dodano: Czwartek, 2011.12.22 08:18
ok
4
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarNenufar: ~Autor: Jeżeli kolekcjonujesz takie fotografie, z pewnością nie jesteś do końca normalny......
Dobre,dobre ;-)
dodano: Czwartek, 2011.12.22 08:18
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarnonamenonick: Hmm... Polemizowałabym, że taksówkarze są zawsze uprzejmi. Jechałam ostatnio na lotnisko i szarpałam się wychodząc z domu z dwiema walizkami. A młokos, który mógłbym być moim synem, na MOJE dzień dobry, gdy już dowlokłam się do taksówki coś burknął i prawie że poczuł się obrażony, że bagażnik musi otworzyć i wsadzić walizy do niego. Dałam ładny napiwek, bo zawsze daję, taki mam zwyczaj. Na lotnisku prawie że na kolanach wyciągał walizki z bagażnika i szczęśliwego lotu mi życzył :) Są ludzie i są parapety :) Kiedyś zabrakło mi paru złotych jak wracałam z lotniska i chciałam wcześniej wysiąść (w okolicy nie było bankomatu), a uprzejmy pan podwiózł mnie do chałupki do końca. Zgadzam się, że to nie jest łatwy zawód. I nigdy nie wykorzystuję taksówkarza jako psychoanalityka :D Nawet po imprezie ;)
dodano: Piątek, 2011.12.23 10:56
ok
7
not ok
1
odpowiedz|usuń
~zygmunt: Nenufar: A tobie chyba jakiś taksówkarz zrobił krzywdę, przyznaj się? A może jesteś jednym z tych, którzy chcieliby mieć swoją taksówkę tylko od 18 podejśc ni...
Kochany, nie jest to legendą, wielokrotnie jak stawałem na postoju przy H. Naramowice to z mniej więcej drugiej pozycji ciągnęła się struga śmierdzących sików jakiegoś patafiana któremu nie chciało się iść do Hotelu albo w krzaki obok. Nie ma się co dziwić że później ludzi tak nas postrzegają jak bydło.
dodano: Wtorek, 2011.12.27 20:45, IP:213.156.96.XXX
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
NENUFAR
Nenufar.epoznan.pl
RSSsend_message
Jakiś czas temu uderzyłem się, dość mocno,w głowę i postanowiłem zostać taksówkarzem. Okazało się, że to całkiem fajny sposób na zarabianie pieniędzy. Wcześniej nie wiedziałem, że w tym mieście mieszka tylu bajkopisarzy, doktorantów, ekspertów w każdej dziedzinie, fanów PiS-u i Ojca Tadeusza ( tak, właśnie tego, który emituje katolicki głos w naszych domach ). Co gorsza przekonałem się, że mydło i pojęcie \\\\\\\\\\\\\\\"higieny osobistej\\\\\\\\\\\\\\\" jest dla wielu ludzi równie abstrakcyjnym pojęciem jak sposób działania wielkiego zderzacza hadronów. Mało tego; dość szybko zorientowałem się, że w naszych obywatelach tkwi tak pokaźny potencjał intlektualny, że gdyby mały ich procent dopuścić do władzy to mielibyśmy tu krainę mlekiem i miodem płynącą. Co jeden to lepszy ekspert; od piłki nożnej, poprzez politykę na fizyce kwantowej kończąc. Z każdym kolejnym dniem jestem pod coraz większym wrażeniem człowieka. Człowieka Polaka! Generalnie szaleństwo!!! Jak, niebawem zapewne, oszaleję, to gwarantuję, że w ramach terapii zacznę zbierać pocztówki z Polą Raksą!
ARCHIWUM WPISÓW
Euro - Poznań (18 cze 2012)
Juwenalia Part II (19 maj 2012)
Juwenalia (12 maj 2012)
Euro (5 sty 2012)
Człowiek nie wielbłąd. (21 gru 2011)
Dżihad (8 gru 2011)
Strefa 30 (7 gru 2011)
Jak żyć? (3 gru 2011)
Kultura - rzecz święta! (27 lis 2011)
Strajk (25 lis 2011)
Korki (24 lis 2011)